Wyścig z chorobą i czasem

 

Chopin, Chopin! to najnowszy film doświadczonego reżysera dramatów historycznych i biograficznych oraz producenta filmowego Michała Kwiecińskiego.

Chopin, Chopin! przedstawia późny etap życia Fryderyka Chopina, lata 1835-1849. W tym czasie Chopin jest już artystą o uznanym dorobku. Skomponował swoje koncerty fortepianowe. Powstają Etiudy op. 25, Ballady i Preludia – odzwierciedlenie melancholijnych i frenetycznych tendencji epoki.  Jednak muzyka Chopina w filmie Michała Kwiecińskiego nie odgrywa tak ważnej roli jak można by się było tego spodziewać. Słyszymy ją w krótkich, urywanych fragmentach w wykonaniu na dawny instrument. Dodatkowo przemieszaną ze współczesnymi wokalizami i muzyką klubową. Trudno też stwierdzić, by w wyraźny sposób komentowała akcję na ekranie. Być może jest to spowodowane tym, że Chopin jest w tym filmie ukazany przede wszystkim jako pianista i nauczyciel, a nie kompozytor. Głównym tematem Chopin, Chopin! (który jednak wyjaśnia się dość późno) jest wyścig kompozytora z chorobą i czasem. Widzowie nie śledzą zmagań twórczych  artysty, ani z materią jego dzieł, ani z przyjaciółmi (może poza wątkiem przyjaźni z Franciszkiem Lisztem – w tej roli Victor Meutelet, który jako jeden z niewielu został przeprowadzony w filmie do końca). Relacje między postaciami są ukazane powierzchownie. Najlepszym tego przykładem jest relacja Chopina i George Sand (w tej roli Josephine de la Baume), która w obrazie Kwiecińskiego rozpoczyna się w Paryżu, by w następnych ujęciach przenieść się na Majorkę i równie szybko, jak się rozpoczęła, zakończyć. O tym kim była z zawodu Sand dowiadujemy się jedynie z dialogów postaci podczas jednego z przyjęć w domu kompozytora. W filmie wątek Nohant nawet nie został zaznaczony. W rezultacie na ekranie nie pojawiła się spora grupa przyjaciół Chopina, a kontekst artystyczny epoki został zubożony.  

Walorem filmu  jest obsada na czele z odtwórcą tytułowej roli, Erykiem Kulmem.  Aktor udźwignął trudności związane z rolą umierającego artysty. Ponadto cechuje go fizyczne podobieństwo do kompozytora, co powoduje, że jego kreacja zostaje w pamięci.

Atutem filmu jest z pewnością staranna w szczegółach scenografia i kostiumy, za które odpowiedzialni byli Katarzyna Sobańska i Marcel Sławiński oraz Magdalena Biedrzycka i Justyna Solarz. Kolejną mocną stroną omawianej produkcji są zdjęcia Michała Sobocińskiego, w których można dostrzec inspirację malarstwem romantycznym i ikonografią związaną z kompozytorem np. obrazem Felixa-Josepha Barriasa „Śmierć Fryderyka Chopina”, czy pracą Józefa Męciny Krzesza „Ostatnie akordy Chopina”.

Mimo wymienionych mocnych stron film, na tle bogatej filmografii kompozytora,  uznaję za  poprawny.



Źródło ilustracji: Filmweb

Pierwodruk: Facebook, 21.10.2025 https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1829901264275923&id=100017682017298&rdid=TI0jCpbE9Jl8V2Ex#

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

2. rocznica śmierci Agaty Tomasiewicz

Śladami Wandy Malinowskiej-Osterwiny w jej rodzinnym mieście. Relacja z kwerendy i pobytu badawczego w Wilnie