Ochrona Puszczy w rytmie bigbitu

 

Simona Kossak z 2024 roku to trzeci pełnometrażowy film fabularny w dorobku Adriana Panka. Od pełnometrażowego fabularnego debiutu reżysera pt. Daas - wysmakowanego wizualnie i interesującego fabularnie dramatu historycznego o działalności Jakuba Franka, rabina i kupca działającego w XVIII-wiecznej Rzeczpospolitej minęło kilkanaście lat.

Najnowszy film reżysera jest oparty na książce Anny Kamińskiej pt. Simona. O niezwyczajnym życiu Simony Kossak i ukazuje wybrane wątki biografii Simony Kossak  - biolożki, popularyzatorki nauki, wywodzącej się z artystycznego rodu Kossaków, która w geście uniezależnienia się od znaczącej krakowskiej rodziny artystycznej osiadła w Puszczy Białowieskiej.   Wyraźną ramą akcji filmu jest etap kariery naukowej Simony Kossak od obrony pracy magisterskiej, poprzez pracę nad doktoratem, do jego obrony (okres ten trwał dziesięć lat). Miałam kilka motywacji do obejrzenia filmu.  Pierwszą z nich był rodzinny sentyment do okolic Puszczy Białowieskiej.  Drugą, chęć popatrzenia na zdjęcia przyrodnicze i tym samym rozgonienie panującej wokół szarości. Trzecią - żywe wspomnienie z lektury dwóch tomów gawęd Simony Kossak latem 2022 (Opowieści, Białystok 2016 oraz Opowieści z Dziedzinki, Białystok 2017). Czwartą, gatunek obrazu: biografia polskiej naukowczyni.

Mocne strony omawianego filmu to piosenki zespołu Breakout w ścieżce dźwiękowej. Nadają mu one dynamiczny rytm, wprowadzają w klimat epoki i dobrze korespondują z nastrojem na ekranie. Ponadto wśród atutów Simony Kossak wymieniłabym  zdjęcia z głębi Puszczy autorstwa Jakuba Stoleckiego i aktorstwo, wyróżniając w tej dziedzinie wyrazistą Sandrę  Drzymalską w roli tytułowej i Agatę  Kuleszę jako Elżbietę Kossak, chwilami dystansującą się od granej postaci.

W fabule Simony Kossak można wyróżnić co najmniej siedem wątków. Są to: opozycja natury i kultury, poszukiwanie własnej tożsamości w oderwaniu od artystycznego rodu,  trudne relacje z matką i siostrą,  miejsce kobiet w nauce, swoboda badań naukowych, relacje romantyczne, ratowanie ekosystemu Puszczy.  Żaden z nich nie jest jednak dominujący i pogłębiony. Tę wielowątkowość uważam za słabość filmu Panka.

Kolejną  słabą stroną  obrazu  jest wątek „magiczny” dotyczący miejsc mocy w Puszczy Białowieskiej. Wadą nie jest jednak sama jego obecność, a mało umotywowana w tym fragmencie utworu zmiana poetyki filmu biograficznego w baśń za pomocą efektów specjalnych.

W rezultacie film, dzięki zdjęciom w większości wykonanym w plenerze,  pozwala oderwać oczy od ekranu komputera i daje chwilę oddechu w monotonii życia codziennego.  Jednak ze względu na pewną powierzchowność w traktowaniu poszczególnych wątków  jest to obraz przeznaczony tylko na pojedynczy seans, a nie do wielokrotnego oglądania i szczególnie głębokiej refleksji.

Simona Kossak reż. Adrian Panek (2024)

Seans w kinie Kultura w Warszawie, 30.12.2024.

Źródło ilustracji: Filmweb

Pierwodruk: Facebook, 31.12.2024 https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1614250129174372&id=100017682017298&rdid=PQ0Ej6OrESh8yb2u#





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

2. rocznica śmierci Agaty Tomasiewicz

Śladami Wandy Malinowskiej-Osterwiny w jej rodzinnym mieście. Relacja z kwerendy i pobytu badawczego w Wilnie

Wyścig z chorobą i czasem