Znane dzieła i ukryte perły. O wystawie "Kolekcjoner. Ignacy Korwin-Milewski (1846-1926)" w Muzeum Narodowym w Warszawie
Wystawa Kolekcjoner. Ignacy Korwin-Milewski (1846-1926) w Muzeum Narodowym w Warszawie została
przygotowana z okazji 180. rocznicy urodzin i 100. rocznicy śmierci hrabiego Ignacego
Korwin-Milewskiego, mecenasa i kolekcjonera sztuki.
Ekspozycja ma co najmniej
dwa motywy przewodnie. Pierwszym jest przekrojowa wystawa polskiej sztuki przełomu
XIX i XX wieku. Drugim – biografia kolekcjonera i temat kolekcjonowania sztuki.
Wystawa prezentowana jest
w ośmiu salach gmachu głównego Muzeum Narodowego.
Narrację wystawy
wyznaczają etapy życia kolekcjonera, a zgromadzone dzieła zostały zgrupowane
tematycznie. Po śmierci właściciela kolekcja uległa rozproszeniu, a część dzieł zaginęło. Te braki uzupełniają
czarno-białe wielkoformatowe wydruki.
Na wystawie dominuje
malarstwo, ale obecne są również rzeźby (popiersie Hipolita Korwin- Milewskiego,
inicjatora budowy Teatru na Pohulance w Wilnie, brata głównego bohatera
ekspozycji dłuta Antoniego Wiwulskiego), fotografie i dokumenty. Niezwykłość
kolekcji Ignacego Korwin-Milewskiego polega między innymi na tym, że jeden
człowiek zgromadził w swoich zbiorach i/lub zainicjował powstanie najbardziej
rozpoznawalnych (ze współczesnej perspektywy)
dzieł malarstwa polskiego. Na ekspozycji można zobaczyć m.in. Stańczyka
Jana Matejki, czy Trumnę chłopską Aleksandra Gierymskiego. Jedna z
sal, poświęcona jest jednej z bodaj najsłynniejszych inicjatyw Ignacego
Korwin Milewskiego: galerii autoportretów malarzy polskich. Na zamówienie
hrabiego powstały autoportrety m.in. Jana Matejki, Jacka Malczewskiego, Ludwika
de Laveaux, czy Anny Bilińskiej-Bohdanowicz, która otrzymała zaproszenie do
tego przedsięwzięcia jako jedyna kobieta.
Obok dzieł znanych,
odwiedzając wystawę warto zatrzymać się przy tych słabiej rozpoznawalnych.
Uwagę przykuwają obrazy: Odczynianie uroku Stanisława Grocholskiego
(malarza związanego z Krakowem, Wiedniem i Monachium), w którym tajemniczość
obrzędu wydobywana jest przez grę cienia i światła. Kolejnym takim dziełem jest
płótno Mieczysława Reyznera Na nieszporach, przedstawiające z bliska
trzy starsze kobiety podczas nabożeństwa.
Poza scenami rodzajowymi
i portretami mój wzrok przykuły obrazy Aleksandra Gierymskiego, tworzące
nieformalny cykl widoków ogrodów i parków. Wśród nich szczególnie ciekawy jest Park
Schleissheim w pobliżu Monachium. Artysta, znany z wrażliwości na
rolę światła w malarstwie, w bliski mistrzostwu sposób odwzorował oświetlenie
parkowej alei w wiosenny lub letni dzień.
Zgromadzone na wystawie w
Muzeum Narodowym dzieła, przybliżają widzom kluczową rolę Ignacego Korwin-Milewskiego
w inicjowaniu i promowaniu najważniejszych osiągnięć polskiego malarstwa.
Ekspozycja Kolekcjoner.
Ignacy Korwin Milewski (1846-1926) umożliwia publiczności nie tylko spotkanie
z najbardziej rozpoznawalnymi dziełami polskiego malarstwa, ale też odkrycie
mniej znanych pereł polskiej sztuki. Przestrzeń i tematyka wystawy sprzyjają ponadto wyciszeniu, inspiracji i odpoczynkowi
w codziennym biegu.
Wystawa trwa do 13 września 2026.
Fot. Identyfikacja wizualna wystawy. Ujęcie własne

Komentarze
Prześlij komentarz