Od codziennego życia w Bretanii po tajemnice dawnych kultur – o wystawie „Nabiści – prorocy nowej sztuki” w Łazienkach Królewskich

 

W Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie w gmachu Podchorążówki otwarto wystawę Nabiści. Prorocy nowej sztuki. Ekspozycja prezentuje około stu prac nabistów ze zbiorów polskich i zagranicznych.

Grupa nabistów, której nazwa została zainspirowana hebrajskim  i arabskim określeniem nabis – prorok,  działała we Francji w latach 1888-1899. Inicjatorami jej powstania byli Paul Sérusier i Maurice Denis. Należeli do niej też m.in. Pierre Bonnard,  Félix Vallotton i Édouard Vuillard. Kuratorzy warszawskiej wystawy, dr Ewa Bobrowska i Jean René Saillard, powiązali ich prace z dziełami polskich artystów tego samego okresu m.in. Stanisława Wyspiańskiego, Edwarda Okunia, Mariana Wawrzenieckiego i Eugeniusza Zaka.

Na czym polegała nowoczesność sztuki nabistów? Artyści byli zainspirowani twórczością Paula Gaugina.  Ich celem było poszerzenie granic malarstwa o prawo do przedstawiania subiektywnych wrażeń, a nie tylko odwzorowywania rzeczywistości. Ważną rolę spełniały dekoracyjność i kolorystyka.

Ekspozycja w Podchorążówce podzielona jest na pięć sekcji. Od początku uwagę przyciągają obrazy Maurice’a Denisa – przedstawienia surowego życia Bretonek. W tej grupie wyróżnia się Młoda praczka w porcie Perros-Guirec – prosty w formie obraz olejny na kartonie przedstawia kobietę składającą uprane tkaniny. Praca utrzymana jest w zimnym, niebiesko-szarawym kolorze. Kolejnym, przykuwającym wzrok  obrazem w innej sekcji, pejzaży jest Plaża de Bellerive w Ouchy autorstwa Félixa Vallottona. Artysta utrwalił spokojne wybrzeże w jasnych kolorach i dwoje dzieci bawiących się w skałach na plaży. Niedaleko prezentowana jest praca polskiego malarza Eugeniusza Zaka – Idylla: krajobraz z leżącym młodzieńcem. Na obrazie młody człowiek wpatruje się w wodę i żaglówkę. Ta scena została ujęta w charakterystycznych  dla malarza miękkich konturach i przygaszonym błękicie. Nazwiska polskich artystów są licznie reprezentowane w sekcji dzieł o tematyce ezoterycznej i religijnej. Te motywy podejmują obrazy Edwarda Okunia Bogini Hathor i Ujarzmiony Mariana Wawrzenieckiego. Okuń przedstawił egipską boginię Hathor (w starożytnej mitologii patronującą miłości, radości, muzyce i tańcowi) na fioletowym tle, oraz w jasnych turkusowo-zielonych kolorach. Bohaterka obrazu nie patrzy wprost na widza, za jej plecami po obu stronach stoją stworzenia podobne do małp, a u jej stóp klęczy człowiek. 

Obraz sprawia monumentalne wrażenie, ale wielość postaci nadaje mu dynamizmu. Interesująco na tle innych dzieł prezentuje się twórczość Mariana Wawrzenieckiego, artysty o kontrowersyjnych poglądach na sztukę swoich współczesnych.  W tej grupie wyróżnia się jego słynny obraz Ujarzmiony, przedstawiający motyw mitologiczny wielu kultur: kobietę na kamiennym moście, która poskromiła ogromnego gada. Obraz przykuwa wzrok jaskrawymi, ale ciepłymi barwami.

 Wystawa prezentowana jest w półmroku, a ściany na których wiszą obrazy mają pastelowe kolory,  co stwarza atmosferę intymności między publicznością a eksponatami. Narracja wystawy jest płynna. Kuratorzy ekspozycji dokonali ciekawego wyboru dzieł – kilkakrotnie powracałam do kilku sekcji, aby przyjrzeć się poszczególnym obrazom.  Jedynym mankamentem wystawy był fakt, że za sprawą ścian działowych i lin odgraniczających eksponaty stworzono dość wąskie ścieżki dla zwiedzających, co przy sporym zainteresowaniu publiczności,  może sprawiać trudność w płynnym poruszaniu się i sprawiać, że poszczególnym dziełom poświęca się mniej uwagi niż na to zasługują.

 Wystawa Nabiści. Prorocy nowej sztuki urzeka swoją kameralnością, zjednuje sobie  publiczność tematyką prezentowanych dzieł i kunsztem artystów.

Wystawa czynna do 15 listopada 2026 roku

Plakat wystawy. Fot. ujęcie własne



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

2. rocznica śmierci Agaty Tomasiewicz

Śladami Wandy Malinowskiej-Osterwiny w jej rodzinnym mieście. Relacja z kwerendy i pobytu badawczego w Wilnie

Wyścig z chorobą i czasem